logo

Weekend Maratonów Łódz i Orlen

13 kwietnia odbyły się równolegle dwa maratony Łódź Maraton Dbam o Zdrowie i  Orlen Warsaw Marathon.

Kilka osób z mojej grupy zdecydowało się wystartować w Orlen Maraton, inni razem ze mną pojechali do Łodzi by tam zmierzyć się z królewskim dystansem.

W Maratonie Dbam o Zdrowie w Łodzi wystartowała Kasia i Maciek. Dla Kasi był to drugi maraton na którym uzyskała bardzo wartościowy wynik 3.37 i ustanowiła nowy rekord życiowy.  Po raz kolejny pokazała jak bardzo potrafi cieszyć się bieganiem i czerpać z niego radość.                                                           

Kasia Pastuszek

Maciek pokonał dystans 42.195m. w czasie 3.14 na trasie która do szybkich nie należała.  Wynik ten uzyskał w debiucie co jeszcze bardziej podkreśla wartość tego osiągnięcia.                                                                                                                                        . Maciek Komorowski

Podczas maratonu w Łodzi rozgrywany był również bieg towarzyszący na dystansie 10km, na którym wzięły udział Joasia i Marzena. Obydwie dziewczyny ustanowiły rekordy życiowe.

 

Na udział w Orlen Maratonie zdecydowali się Ania, Łukasz, Adam i Remek.

Dla Ani start w maratonie nie był udany i nie sprostał jej oczekiwaniom. Problemy podczas biegu pokrzyżowały szansą na uzyskanie dobrego wyniku. Mimo to walczyła do końca, nie poddając się przeciwnościom.

Adam poprawił rekord życiowy o ponad 10 minut i z czasem 3.40 przekroczył linie mety.  Treningi które wykonał w przygotowaniach do maratonu z pewnością zaowocują dobrymi wynikami w zawodach tratlonowych, 

 

 

Dla Remka start w maratonie nie był głównym celem  w pierwszej części sezonu a jedynie sprawdzianem  wytrzymałości przed zbliżającymi się zawodami Iron Man na pełnym dystansie. Trzymam mocno kciuki:)           Robert Mysłek( w środku)

Łukasz jak na debiutanta poradził sobie znakomicie z tym wymagającym dystansem. Wynik jaki uzyskał 3.44 jest kolejnym rekordem życiowym  w tym sezonie.                                        

 

Cele postawione przed niektórymi osobami  były co prawda ambitniejsze ale dystans maratoński rządzi się swoimi prawami i nie zawsze udaje się uzyskać wynik o którym się marzy. Niemniej jednak przekonana jestem, że to nie tylko o wyniki chodzi.

Starty w tych maratonach wzbogaciły nas o nową wiedzę i  doświadczenia, które mam nadzieję zaprocentują już wkrótce.